6/11/2010 22:39:17
Spieprzyło się. Pisanie Tu przynosi pecha. Pieprze wspomnienia, które i tak są złe. Jak będę chciała, żeby coś wyszło mi w życiu na opak, to Tu o tym napiszę. Na pewno wyjdzie.
Mam tylko nadzieję, że to wszystko jakoś się poukłada.
Żegnam.
Ona...
[komentarzy 2] Komentuj6/11/2010 00:44:46
Nijako. Jest i dobrze, i źle.
Jeśli chodzi o studia, to nie mogę narzekać. Jest ciężko, ale daje radę. Za dużo rzeczy do zrobienia, a za mało wolnego czasu, żeby przeznaczyć go na naukę.
Z kolei jeśli chodzi o W. to bajka trwa:) Oby jak najdłużej...
Dzisiaj pokazał mi, że to co do mnie czuje przetrwa niemal wszystko. Więc jest pięknie.
No i najgorsza
Ona...
[komentarzy 0] Komentuj1/11/2010 23:24:07
Przełamałam się i jestem. Po raz kolejny postanowiłam, że muszę jednak wrócić do pisania Tu. Tym razem wytrwam choćby się waliło i paliło. Muszę, bo inaczej wszystko co się dzieje umyka z mojej pamięci, a chcę mieć po czasie do czego wrócić. Boję się tylko tego przeklętego pecha związanego z pisaniem Tu. No ale co mnie nie zabije, to mnie
...Ona...
[komentarzy 0] Komentuj4/09/2010 18:47:07
No i jestem:) Więc po kolei...
Ha! Zdałam pierwszą poprawkę:) Cieszę się jak małe dziecko. No ale mam powód.
W. przyjechał i pojechał. Jak było?
Miło:) Chociaż kilka rzeczy mi się nie podobało. Np. to, że cały czas u mnie siedział i że przez cały czas go żywiłam. A...no i byłam taką niby żonką co to wszystko robi. Szlak by mnie trafił, ale to już za
Ona...
[komentarzy 2] Komentuj30/08/2010 16:33:55
Od wczoraj w końcu w swoim mieszkanku:)
Jak na razie sama, ale dzisiaj przyjeżdża M. Hmm...w sumie to i tak jakbym sama była bo czuję, że wynudzimy się razem.
No a teraz siedzę, popijam energetyka co bym nie spała w nocy, a uczyła się do poprawki i słucham nowej piosenki Brodki, która wryła mi się w banie.
Obok mnie leżą notatki, ale dzisiaj mimo
Ona...
[komentarzy 0] Komentuj25/08/2010 23:17:49
W sumie bez większych zmian.
Tęsknie za W. i odliczam dni do spotkania, które nastąpi troszkę później niż planowaliśmy.
Wszystko przez to, że jego rodzice dowiedzieli się o całej tej sprawie związanej ze "znaleziskiem".
No...ale ważne, że będzie na moich urodzinach. Ba...nawet trochę wcześniej.
Teraz jedyny kontakt mamy przez telefon. Gadu odpada. W
Ona...
[komentarzy 0] Komentuj22/08/2010 01:38:29
W skrócie...siedzę po turecku na łóżku M. [mojego współlokatora] przykryta kołdrą, popijam herbatę bo boli mnie brzuch, płaczę bo wyjechał On.
Powiem tak...to był najwspanialszy weekend w moim życiu.
Niepotrzebnie tak się bałam...
W piątek powiem szczerze chciałam się z tego wszystkiego wycofać. Chciałam odwołać spotkanie, zamknąć się w mieszkaniu i
Ona...
[komentarzy 0] Komentuj19/08/2010 15:27:17
Pół nocy spędziłam na myśleniu o tym jak może być. Rozważałam przeróżne możliwości. Przy niektórych załamywałam się po całości i zalewałam się łzami.
Dzisiaj rano był dołek. Znowu myślałam.
Później odezwała się D. Zadzwoniłam do niej i 11-minutowa rozmowa z nią dała mi więcej niż pół nocy i poranek przemyśleń.
Sprawa jest dla mnie jasna. Teraz
Ona...
[komentarzy 0] Komentuj18/08/2010 21:07:28
Właśnie teraz, kiedy czułam się taka szczęśliwa życie stwierdziło, że trzeba przerwać sielankę i pokazać, że nie jest w cale tak kolorowo.
Cudowny moment na spieprzenie humoru, popsucie planów i wszystkiego czego tylko się da.
Piątku chce!
A jak na razie? Myślę tylko o W., o tym co będzie w piątek i załamuje się za przeproszeniem w chuj przy tym
Ona...
[komentarzy 0] Komentuj16/08/2010 14:56:28
Mam lenia! Dieta poszła się pieprzyć, tak samo jak ćwiczenia.
Chciałam się ogarnąć do piątku, żeby zrobić wrażenie na W., ale ewidentnie nie jest mi to dane.
No chuj. Nic nie poradzę.
Dzisiaj D. mi napisała, że gadała z W. i powiedział jej, że jesteśmy ze sobą.
Zdziwko chapło, bo myślałam, że to jeszcze nie jest związek. Dalej zresztą tak uważam.
...
czytaj więcej lub Głosuj (0)
Ona...
[komentarzy 0] Komentuj